POLSKI    ENGLISH   

Internetowy Serwis Filozoficzny

przy Instytucie Filozofii    Uniwersytetu Jagiellońskiego

|  Czasopismo |  Forum |  Literatura |  Linki |  Aktualności
 


 

Mirosław Nesterowicz - Działanie lekarza bez zgody pacjenta w świetle Konwencji Bioetycznej, prawa i etyki







1. Podstawą działania lekarza jest "świadoma" zgoda pacjenta (jego przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego, a czasami zgoda sądu) na zabiegi medyczne (art. 5 Konwencji Bioetycznej; art. 32 i n. ustawy z 5 XII 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, Dz.U. Jedn. tekst z 2008 r., Nr 136, poz. 875; art. 15 ust. 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej). Pacjent udzielając zgody na interwencję medyczną (zabieg operacyjny czy diagnostyczny) pozwala lekarzowi na naruszenie integralności fizycznej w ustalonym zakresie. Zgoda pacjenta uchyla bezprawność działania, nie można więc lekarzowi postawić zarzutu winy, jeśli działa w granicach zgody. Poprzez zgodę pacjent akceptuje ryzyko zabiegu i przejmuje je na siebie. Nie akceptuje jednak niedbalstwa lekarza ani żadnej innej postaci winy (braku wiedzy i kwalifikacji, niestaranności, nieudolności, nieuwagi, niezręczności itp.).

Od tej zasady, przyjętej w każdym systemie prawnym, są jednak wyjątki, których podstawą jest, jak się określa, stan wyższej konieczności ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia pacjenta, bądź jego domniemana zgoda (udzieliłby zgody, gdyby był przytomny) i upoważnienie ustawowe1, a nawet obowiązek ustawowy2.

Art. 8 Konwencji Bioetycznej stanowi, że: "Jeżeli ze względu na nagłą sytuację, nie można uzyskać wymaganej zgody, interwencję medyczną można przeprowadzić bezzwłocznie, o ile jest niezbędna z punktu widzenia korzyści zdrowotnych danej osoby".

Jest to ujęcie bardzo szerokie, zawierające zwroty niedookreślone ("nagła sytuacja", "korzyść zdrowotna"), które wymagają doprecyzowania w ustawie.

Art. 15 ust. 3 KEL przewiduje natomiast, że: "Wszczęcie postępowania diagnostycznego, leczniczego i zapobiegawczego bez zgody pacjenta może być dopuszczone tylko wyjątkowo w szczególnych przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta lub innych osób".

Ustawa o zawodzie lekarza pozwala na działanie lekarza bez uzyskania zgody pacjenta (lub innych uprawnionych osób) albo sądu opiekuńczego w dwóch przypadkach:

1) badanie lub udzielenie pacjentowi innego świadczenia zdrowotnego bez jego zgody jest dopuszczalne, jeżeli wymaga on niezwłocznej pomocy lekarskiej, a ze względu na stan zdrowia lub wiek nie może wyrazić zgody i nie ma możliwości porozumienia się z jego przedstawicielem ustawowym lub opiekunem faktycznym (bądź oczywiście także, gdy nie ma on przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego). Decyzję o podjęciu czynności medycznych w okolicznościach lekarz powinien w miarę możliwości skonsultować z innym lekarzem oraz odnotować w dokumentacji medycznej pacjenta (art. 33 ustawy);

2) zabieg operacyjny albo zastosowanie metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko dla pacjenta wtedy, gdy zwłoka spowodowana postępowaniem w sprawie uzyskania zgody groziłaby pacjentowi niebezpieczeństwem utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. W takim przypadku lekarz ma obowiązek, o ile jest to możliwe, zasięgnąć opinii drugiego lekarza, w miarę możliwości tej samej specjalności. O wykonywanych czynnościach lekarz niezwłocznie zawiadamia przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy. O okolicznościach powyższych lekarz dokonuje odpowiedniej adnotacji w dokumentacji medycznej pacjenta (art. 34 ust. 7 i 8 w zw. z art. 34 ust. 3 ustawy).

Jak widać ustawodawca wyróżnił dwie sytuacje. Do pierwszej należą czynności nie stwarzające podwyższonego ryzyka dla pacjenta (art. 33 ust. 1), lecz pacjent wymaga niezwłocznej pomocy lekarskiej. Druga sytuacja to czynności, których zaniechanie prowadziłoby do poważnego zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta. Nie chodzi więc o każdą czynność medycznie uzasadnioną, lecz o czynności o podwyższonym ryzyku. Dlatego lekarz ma następnie obowiązek zawiadomić o nich niezwłocznie przedstawiciela ustawowego, opiekuna faktycznego lub sąd opiekuńczy.3

Przepisy te dotyczą nie tylko małoletnich i ubezwłasnowolnionych, lecz także innych osób, mających pełną zdolność do czynności prawnych, które jednak z powodu utraty przytomności albo zaburzeń psychicznych są niezdolne do świadomego wyrażenia i udzielenia zgody4. Jeżeli jednak taki chory przedtem wyraził swoją wolę, np. nie udzielił zgody na zabieg operacyjny, lekarz powinien tę wolę uszanować, chyba że pacjent był w takim stanie psychicznym, że jego oświadczenie woli można uznać za wadliwe. Gdyby jednak - mimo nieudzielenia zgody - choremu nieprzytomnemu nieprzeprowadzenie zabiegu groziło śmiercią, lekarz ma - m. zd. - prawo do działania. Trzeba bowiem przyjąć domniemanie, że gdyby pacjent był przytomny, to mógłby zmienić swoją wolę. Lekarz działa wówczas jako prowadzący cudze sprawy bez zlecenia zgodnie z art. 754 k.c. Poza tym przypadkiem zagrożenia życia chorego lekarz nie ma obowiązku działania wbrew wiadomej woli pacjenta (orzecz. SN z 21 XII 1971 r., II CR 481/71, OSPiKA 4/1973, poz. 77 z glosą M. Sośniaka).

W praktyce budzi spory prawne kwestia ratowania samobójców5. Jeżeli samobójca jest nieprzytomny albo przytomny, lecz w stanie zaburzeń psychicznych, lekarz ma prawo do działania na podstawie art. 34 ust. 7 ustawy o zawodzie lekarza. Jeżeli jednak samobójca po zamachu, przytomny i w pełni władz umysłowych, sprzeciwia się zabiegom operacyjnym koniecznym do utrzymania go przy życiu albo nawet stawia opór lekarzowi, należy go traktować jak ciężko chorego człowieka, który - mając pełną świadomość skutków - odmawia poddania się zabiegowi, co jest przecież jego prawem. Z zasady jednak samobójca po zamachu znajduje się w takim stanie psychicznym, który wyłącza możliwość właściwej oceny sytuacji i złożenia niewadliwego oświadczenia woli.

2. Druga kwestia dotyczy osób z zaburzeniami psychicznymi. Konwencja Bioetyczna w art. 7 stanowi: "Osoba cierpiąca na poważne zaburzenia psychiczne może, bez wyrażenia zgody, zostać poddana interwencji medycznej mającej na celu leczenie tych zaburzeń, jeżeli brak interwencji stwarza ryzyko znacznego uszczerbku dla jej zdrowia, pod warunkiem zachowania gwarancji określonych przez prawo obejmujących nadzór, kontrolę i środki odwoławcze".

Z powyższego wynika, że prawo lekarza do działania wobec osób z poważnymi zaburzeniami psychicznymi musi zostać określone przez prawo krajowe. W Polsce regulacje te zostały zawarte w ustawie z 19 VIII 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz.U. Nr 111, poz. 535 z późn. zm.) i w innych przepisach wydanych na podstawie ustawy.

Ustawa przewiduje, że przy wyborze rodzaju i metod postępowania leczniczego lekarz (szpital) musi brać pod uwagę nie tylko cele zdrowotne, ale także interesy oraz inne dobra osobiste osoby z zaburzeniami psychicznymi i dążyć do osiągnięcia poprawy stanu zdrowia w sposób najmniej dla tej osoby uciążliwy (art. 12 ustawy).

Badanie psychiatryczne osoby, która wykazuje zaburzenia psychiczne, może się odbyć za jej zgodą lub zgodą przedstawiciela ustawowego. Jednakże osoba, której zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych może zagrażać bezpośrednio własnemu życiu lub życiu lub zdrowiu innych osób bądź nie jest zdolna do zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, może być poddana badaniu psychiatrycznemu również bez jej zgody, a osoba małoletnia lub ubezwłasnowolniona całkowicie - także bez zgody jej przedstawiciela ustawowego. W tym przypadku może być zastosowany przymus bezpośredni. Konieczność takiego badania stwierdza lekarz psychiatra, a w razie niemożności uzyskania pomocy lekarza psychiatry - inny lekarz. Przed przystąpieniem do badania uprzedza się osobę badaną lub jej przedstawiciela ustawowego o przyczynach przeprowadzenia badania bez jej zgody. W razie potrzeby lekarz przeprowadzający badanie zarządza niezwłocznie przewiezienie badanego do szpitala. Przewiezienie takiej osoby z zastosowaniem przymusu bezpośredniego powinno nastąpić w obecności lekarza lub pielęgniarki (art. 21 ust. 1-3 ustawy). Określenie przymusu bezpośredniego zawiera art. 18 ustawy oraz rozporządzenie MZiOS z 23 VIII 1995 r. w sprawie sposobu stosowania przymusu bezpośredniego (Dz.U. Nr 102, poz. 514).

Art. 18 ustawy przewiduje, że przy wykonywaniu czynności przewidzianych w ustawie przymus bezpośredni wobec osób z zaburzeniami psychicznymi można stosować tylko wtedy, gdy przepis ustawy do tego upoważnia albo osoby te dopuszczają się zamachu przeciwko życiu lub zdrowiu własnemu, życiu lub zdrowiu innej osoby, bezpieczeństwu powszechnemu bądź w sposób gwałtowny niszczą lub uszkadzają przedmioty znajdujące się w ich otoczeniu lub poważnie zakłócają lub uniemożliwiają funkcjonowanie zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej lub jednostki organizacyjnej pomocy społecznej. O zastosowaniu przymusu bezpośredniego decyduje lekarz, który określa rodzaj zastosowanego środka przymusu oraz osobiście nadzoruje jego wykonanie. W szpitalach psychiatrycznych oraz w domach pomocy społecznej, jeżeli nie jest możliwe uzyskanie natychmiastowej decyzji lekarza, o zastosowaniu przymusu bezpośredniego decyduje pielęgniarka, która jest zobowiązana niezwłocznie zawiadomić lekarza. Każdy wypadek zastosowania przymusu bezpośredniego odnotowuje się w dokumentacji medycznej. Zastosowanie przymusu bezpośredniego polega na przytrzymywaniu, przymusowym zastosowaniu leków, unieruchomieniu lub izolacji. Przed zastosowaniem przymusu bezpośredniego uprzedza się o tym osobę, wobec której środek ten ma być podjęty. Przy wyborze środka przymusu należy wybierać środek możliwie dla tej osoby najmniej uciążliwy, a przy stosowaniu przymusu należy zachować szczególną ostrożność i dbałość o dobro tej osoby. Zastosowanie przymusu bezpośredniego w formie unieruchomienia lub izolacji nie może trwać dłużej niż 4 godziny. W razie potrzeby lekarz, po osobistym zbadaniu pacjenta, może przedłużyć unieruchomienie na następne okresy 6-godzinne (art. 9 ust. 1 i 2 cyt. wyżej rozporządzenia). Przymus bezpośredni może trwać tylko do czasu ustania przyczyny jego zastosowania.

W stosunku do osoby z zaburzeniami psychicznymi szpital ma obowiązek nadzoru, aby nie wyrządziła szkody sobie lub innym. Zakres nadzoru, stosowane środki zabezpieczające i leki zależne są od tego, czy pacjent był przyjęty do szpitala za swoją zgodą czy bez zgody, od jego stanu zdrowia, od tego czy jest przytomny lub nieprzytomny, czy jego zachowanie się jest w miarę normalne itp. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 28 VI 1995 r. (I A Cr 39/95, OSA 7-7/1996, poz. 36) orzekł, że "... wprawdzie nowoczesne metody psychiatryczne wręcz walczą z zamykaniem chorych umysłowo, ograniczaniem ich wolności itp., lecz nie zwalnia to bynajmniej zakładu leczniczego od obowiązku skutecznej pieczy nad takimi chorymi, zwłaszcza gdy są oni niebezpieczni dla siebie i otoczenia, gdyż swoboda przyznana chorym powiększa ryzyko odpowiedzialności tego zakładu".

Wobec osoby przyjętej do szpitala psychiatrycznego za jej zgodą (lub przedstawiciela ustawowego) można stosować tylko czynności lecznicze, na które wyraziła zgodę. Zgoda na przyjęcie do szpitala nie oznacza bowiem zgody na wszystkie zabiegi. Wymagana będzie jej odrębna zgoda, zgodnie z ustawą o zawodzie lekarza, zwłaszcza gdy chodzi o zabieg operacyjny bądź inne czynności stwarzające dla niej podwyższone ryzyko.

Natomiast wobec osoby przyjętej do szpitala psychiatrycznego bez jej zgody można stosować tylko niezbędne czynności lecznicze, mające na celu usunięcie przewidzianych w ustawie przyczyn przyjęcia bez zgody (art. 33 ust. 1 ustawy). W tym celu dopuszczalny jest przymus bezpośredni, jak również w celu zapobieżenia samowolnemu opuszczeniu przez tę osobę szpitala psychiatrycznego (art. 34 ustawy). Czynności lecznicze, stwarzające podwyższone ryzyko dla pacjenta, wymagają jednak jego zgody lub zgody jego przedstawiciela ustawowego (art. 33 ust. 3 ustawy). Czynności te zostały określone w rozporządzeniu MZiOS z 4 VIII 1995 r. w sprawie wykazu świadczeń zdrowotnych wymagających odrębnej zgody pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego (Dz.U. Nr 100, poz. 503). Są to: punkcja podpotyliczna lub lędźwiowa przeprowadzona w celu pobrania płynu mózgowo-rdzeniowego lub podania leków, leczenie metodami śpiączkowymi (śpiączki atropinowe, śpiączki insulinowe), leczenie elektrowstrząsami. Przed uzyskaniem pisemnej zgody lekarz jest obowiązany poinformować pacjenta lub jego przedstawiciela ustawowego o dających się przewidzieć skutkach wymienionych zabiegów. Oświadczenie wyrażające zgodę powinno być dołączone do dokumentacji medycznej. Odmowę wyrażenia zgody należy odnotować również w dokumentacji medycznej.

Wobec takiego pacjenta nie jest dopuszczalny bez jego pisemnej zgody (lub przedstawiciela ustawowego zabieg operacyjny albo zastosowanie metody leczenia lub diagnostyki stwarzającej podwyższone ryzyko (art. 34 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza), chyba że niedokonanie tych czynności groziłoby mu niebezpieczeństwem utraty życia lub uszkodzenia ciała bądź ciężkiego rozstroju zdrowia (art. 34 ust. 7 ustawy o zawodzie lekarza). Gdy nie zachodzi taka wyjątkowa sytuacja, a dobro osoby psychicznie chorej lub upośledzonej umysłowo wymaga zabiegu operacyjnego bądź podjęcia czynności medycznych o podwyższonym ryzyku, kierownik zakładu psychiatrycznej opieki zdrowotnej ma obowiązek zawiadomić o tym prokuratora (art. 16 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego). Prokurator może wówczas wystąpić do sądu o ubezwłasnowolnienie takiej osoby i ustanowienie dla niej opiekuna. Jeżeli osoba psychicznie chora lub upośledzona umysłowo ma przedstawiciela ustawowego, który nie wyraża zgody na powyższe zabiegi, lekarz może je wykonać tylko po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego (art. 34 ust. 6 ustawy o zawodzie lekarza).

Regulacja ustawowa interwencji medycznej bez zgody pacjenta w nagłych wypadkach i wobec osób z zaburzeniami psychicznymi jest bardziej szczegółowa i idzie dalej aniżeli w Konwencji, ale art. 27 Konwencji pozwala na rozszerzenie ochrony.

3. Trzecia kwestia dotyczy w praktyce jedynie świadków Jehowy, którzy nie zgadzają się na transfuzję krwi przy operacji ze względu na nakaz powstrzymania się od krwi płynący z Biblii. Przed operacją wyrażają na piśmie odmowę swojej zgody na transfuzję krwi oświadczając jednocześnie, że zwalniają personel medyczny i szpital z odpowiedzialności cywilnej i karnej za wszelkie szkody, jakie mogłyby wyniknąć w sposób bezpośredni i pewny z odmowy na transfuzję krwi czy produktów krwiopochodnych6. Takie oświadczenie noszą też przy sobie na przypadek nagłego wypadku, gdy z powodu utraty przytomności nie będą mogli wyrazić swojej woli.

W związku z tym dochodzi do kolizji z obowiązkiem lekarza ratowania życia. Art. 30 ustawy o zawodzie lekarza stanowi, że: "Lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia oraz w innych przypadkach nie cierpiących zwłoki". Obowiązek ten wynika również z art. 162 k.k. i art. 39 KEL także wtedy, gdy chory jest nieprzytomny i nie może wyrazić swojej woli.

Jak to rozwiązać?

Konwencja Bioetyczna w art. 9 ustala, że: "Należy brać pod uwagę wcześniej wyrażone życzenia osoby zainteresowanej co do interwencji medycznej, jeżeli w chwili jej przeprowadzania nie jest ona w stanie wyrazić swojej woli". Można więc twierdzić, że Konwencja przyjmuje prymat woli pacjenta i jego prawo do samostanowienia nad obowiązkiem lekarza ratowania życia. W doktrynie uznaje się również, że nie zachodzi wówczas działanie w stanie wyższej konieczności, skoro podmiot ratowanego dobra nie życzy sobie utrzymania tego dobra7. Jednakże, trzeba zauważyć, że Konwencja nie jest kategoryczna. Nie nakłada na lekarza bezwzględnego obowiązku respektowania życzeń pacjenta niepodejmowania leczenia czy przerwania terapii, lecz wprowadza jedynie nakaz wzięcia tych życzeń pod uwagę, co stwarza wątpliwości interpretacyjne8.

Ponieważ Konwencja nie jest dotąd przez Polskę ratyfikowana, a nie wszyscy podzielają pogląd o bezwzględnym prymacie woli chorego, sprawy tego rodzaju trafiają do sądów9. Trzeba wskazać na orzeczenie Sądu Najwyższego z 27 X 2005 r. (III CK 155/05, PiM 4/2006, s. 125), który stanął na stanowisku, że "oświadczenie woli pacjenta wyrażone na wypadek utraty przytomności, określające wolę dotyczącą postępowania lekarza w stosunku do niego w sytuacjach leczniczych, które mogą zaistnieć w przyszłości, jest dla lekarza - jeżeli zostało złożone w sposób wyraźny, jednoznaczny - i nie budzi żadnych wątpliwości - wiążące"10.

Charakterystyczne jest w tej kwestii orzecznictwo francuskie. Przez wiele lat dominował pogląd, że nad wolą pacjenta przeważa obowiązek lekarza ratowania życia pacjenta. Jako przykład wskazać można sprawę, w której zapadło orzeczenie pełnego zgromadzenia sędziów Sądu Apelacyjnego Administracyjnego w Paryżu z 9 VI 1998 r. (D.1999.J.277). W tej sprawie pacjentka, świadek Jehowy żądała od szpitala zadośćuczynienia za szkodę moralną, którą poniosła na skutek transfuzji krwi dokonanej wbrew jej woli podczas operacji chirurgicznej. Sąd I instancji powództwo oddalił. Powódka wniosła apelację, która również została oddalona. Sąd Apelacyjny w pełnym składzie przyjmując, że obowiązkiem lekarza jest poszanowanie woli pacjenta i nienaruszanie integralności ciała ludzkiego, orzekł, iż nie można kwalifikować jako zawinione postępowania lekarza, który w sytuacji nagłości, gdy nie istnieją alternatywne metody leczenia, dokonuje celem ratowania życia pacjenta czynności medycznych sprzecznych z wyrażoną przezeń uprzednio wolą. Sąd uznał ochronę życia ludzkiego jako dobro wyższej wartości aniżeli wola indywidualna pacjenta, co usprawiedliwia działania podjęte przez lekarza. Postawił więc granice woli indywidualnej11. Jednakże pod rządem cyt. ustawy z 4 III 2002 r. o prawach pacjenta i jakości systemu opieki zdrowotnej lekarz musi bezwzględnie uszanować wolę chorego. Dlatego Sąd Apelacyjny w Aix-en-Provence w wyroku z 21 XII 2006 r. (D.2007.n 26) orzekł, że: "Nie można zarzucać lekarzowi, który musi respektować wolę pacjenta opóźnionego podjęcia interwencji ratującej życie, podczas gdy nie mógł on jej realizować bez dokonania, wbrew woli pacjenta, transfuzji krwi".

Stanowiska tego nie można jednak przyjąć, gdy chodzi o osoby małoletnie. Zdarza się niejednokrotnie, że rodzice (opiekunowie) dziecka odmawiają zgody na zabieg, który zdaniem lekarza jest konieczny. Niedokonanie zabiegu grozi niebezpieczeństwem dla zdrowia lub nawet życia dziecka.

W tych przypadkach lekarz nie może ograniczyć się do zaniechania działania. Odmowa rodziców na dokonanie zabiegu koniecznego dla ratowania zdrowia lub życia dziecka jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. W sytuacji, gdy każda chwila zwłoki grozi dziecku znajdującemu się w szpitalu możliwością pogorszenia zdrowia lub nawet istnieje bezpośrednie niebezpieczeństwo dla jego życia, a rodzice odmawiają zgody na przeprowadzenie zabiegu, może zadecydować o tym sam lekarz (art. 34 ust. 7 ustawy, art. 15 ust. 3 KEL). Będzie to wyjątkowy przypadek przełamania woli rodziców. Odmowa udzielenia zgody przez rodziców jest bowiem wówczas nadużyciem władzy rodzicielskiej. Gdy natomiast niebezpieczeństwo zagrażające dziecku wskutek niedokonania zabiegu nie jest jeszcze bezpośrednie i zwłoka nie pogorszy jego stanu zdrowia, wtedy lekarz (szpital) będzie miał tylko jedną drogę - zwrócić się do sądu, który przeprowadzi stosowne ustalenia i wyda odpowiednie zarządzenie. Gdy bowiem lekarz dokona zabiegu wbrew woli rodziców i bez zwrócenia się do sądu (w sytuacji, gdy można było to uczynić), wówczas może ponieść odpowiedzialność za ewentualną szkodę, mimo że zabieg był przeprowadzony prawidłowo i zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej. Sąd opiekuńczy wydaje postanowienie w sprawach o ograniczenie władzy rodzicielskiej (np. dotyczące leczenia dziecka, pobrania krwi, dokonania zabiegu operacyjnego, szczepienia, skierowania do szpitala lub sanatorium) po przeprowadzeniu rozprawy (art. 579 k.p.c.). W przypadkach nagłych sąd opiekuńczy wydaje z urzędu odpowiednie zarządzenie w trybie uproszczonym, bez przeprowadzenia rozprawy, nawet w stosunku do osób, które nie podlegają jego właściwości miejscowej, zawiadamiając o tym sąd miejscowo właściwy (art. 569 § 2 k.p.c.).

Wiele tego rodzaju spraw spotkać można w orzecznictwie obcym (np. w razie odmowy rodziców - świadków Jehowy na operację dziecka, połączoną z transfuzją krwi, odmowy poddania dziecka kuracji przeciwnowotworowej, gdyż rodzice wierzą w medycynę naturalną, zgody jedynie na leczenie ambulatoryjne, a nie szpitalne). W USA, zgodnie z doktryną parents patriae, państwo ma prawo i obowiązek ochrony dzieci. I tak np. Sąd Najwyższy Massachusetts w sprawie Prince v. Massachusetts (1944) powiedział, że: "Prawo do swobody praktyk religijnych nie zawiera w sobie wolności wystawienia dziecka na śmierć", podobnie orzekł ten sąd w sprawie Mc Cauley v. Massachusetts (1991). Natomiast Sąd Federalny w Illinois w sprawie Staelens v. Yoke (1980) stwierdził: "Rodzice nie chcący się poddać leczeniu mogą stać się męczennikami, lecz nie mają takiego prawa wobec dzieci".

W Londynie Sąd Apelacyjny w orzeczeniu z 22 IX 2000 r. w głośnej sprawie Jodie i Mary - sióstr syjamskich, zrośniętych w okolicy podbrzusza zadecydował o operacji rozdzielenia, wbrew woli rodziców, gdyż niedokonanie operacji groziło obu dziewczynkom śmiercią. Sąd uznał, że odmowa zgody rodziców, wynikająca z ich przekonań religijnych, nie spełnia kryterium dobra dziecka12.

Przypisy:

1. Por. M. Świderska, Zgoda pacjenta na zabieg medyczny, Toruń 2007, s. 177 i n.

2. Pomijam tu przymus leczenia i innych zabiegów medycznych, wynikający z przepisów prawa (cywilnego, karnego, administracyjnego) -zob. M. Świderska, jw., s. 215 i n.

3. Por. M. Safjan, Prawo i medycyna, Warszawa 1998, s. 46 i n.; M. Świderska, Zgoda..., s. 172 i n.

4. Podobne zasady istnieją w innych systemach prawnych. W systemie common law powołuje się regułę ustaloną przez Sąd Apelacyjny Nowego Jorku w sprawie Schloendorff v. Society of New York Hospital (1914), że: "Any human being of adult years and sound mind has the right to determine what should be done with his body; and a surgeon who performs an operation without his patient´s consent commits an assault, (sic) for which he is liable for damages. This is true except in cases of emergency where the patient is unconscious and where is necessary to operate before consent can be obtained"; we Francji art. 1111-4 kodeksu zdrowia publicznego (w brzmieniu nadanym przez ustawę z 4 III 2002 r. o prawach pacjentów i jakości systemu opieki zdrowotnej) głosi, że żadna czynność medyczna ani żadne postępowanie lecznicze nie może być przedsięwzięte bez wolnej i objaśnionej zgody osoby i ta zgoda może być cofnięta w każdej chwili. Jeżeli osoba nie jest w stanie wyrazić swojej woli żadna interwencja ani badanie nie mogą być prowadzone, z wyjątkiem stanu nagłości (urgence) bez możliwości skonsultowania się z wyznaczoną przez pacjenta „osobą zaufaną”, albo rodziną, albo w ich braku z osobą bliską. Tylko osoba zaufana ma prawo do wyrażenia zgody lub jej odmowy, z innymi osobami lekarz powinien się tylko skonsultować.

5. Zob. M. Świderska, Zgoda..., s. 216 i n.; M. Safjan, Prawo i medycyna, s. 61; A. Wąsek, Prawnokarna problematyka samobójstwa, Warszawa 1982, s. 132 i n.; E. Zielińska, Powinności lekarza w braku zgody na leczenie oraz wobec pacjenta w stanie terminalnym, PiM 5/2000, s. 82 i n.

6. Zob. T. Wiwatowski, U. Chmielewska, A. Karwas, Prawo wyboru metody leczenia - stanowisko świadków Jehowy w sprawie transfuzji krwi, PiM 4/1999, s. 22.

7. Zob. E. Zielińska, Powinności lekarza..., s. 80-81; M. Safjan, Prawo i medycyna, s. 61; M. Świderska, Zgoda ..., s. 224

8. Por. M. Safjan, Prawo polskie, a Europejska Konwencja Bioetyczna, PiM 5/2000, s. 12.

9. Zob. R. Karcz, Obrona pacjenta przed niechcianą transfuzją krwi w praktyce sądowej, PiM 4/2007, s. 36 i n.

10. Komentarz do tego orzecz. SN - zob. A. Zoll, Brak zgody pacjenta na zabieg (Uwagi w świetle postanowienia SN z 27 X 2005 r., III CK 155/05), PiM 4/2006, s. 3 i n.

11. Zob. aprobującą glosę M. Nesterowicza, PiM 5/2000, s. 51 i negatywną ocenę tego wyroku przez U. Chmielewską, A. Karwas, Głos w sprawie uznania wyroku Apelacyjnego Trybunału Administracyjnego (Cour d´Administrative d´Appel de Paris) z dnia 9 czerwca 1998 r. jako wyznacznika kierunku przemian polskiego prawa medycznego, PiM 5/2000, s. 155.

12. Zob. P. Konieczniak, Jodi i Mary - argumenty prawne, PiM 8/2000.

powrót
 
webmaster © jotka